Pozytywnie nastawiony?
9 11 2008Myślę, że już rozstałem się też ze swoimi negatywnym nastawieniem dożycia i ludzi. Na wszystko zwykłem kiedyś patrzeć nader krzywym okiem, a większość swoich drogich bliźnich uważałem za pozerów i cwaniaków. Sądziłem, że dobra jest na świecie niewiele- za to mnóstwo obłudy i niesprawiedliwości. Starałem się nikomu zbytnio nie ufać, w obawie, że mógłbym zostać wykorzystany lub wystrychnięty na dutka. Cechowało mnie asekuranctwo i sceptycyzm. Teraz uczę się postawy pozytywnej. Próbuję ufać ludziom i doszukiwać się w nich dobra. Wierzę w miłość, prawdę i uczciwość i coraz częściej je zauważam. Staram się nie przyspażać ludziom zmartwień i nie sprawiać im zawodu. Życie wydaje mi się nie tylko znośne, ale wręcz przyjemne, ciekawe i warte zachodu…
“24 godziny na dobę- 9 listopada”