Nie! To niemożliwe!

12 05 2009

Rano, godzina 5.30, zmęczony wracam z pracy. Szybki prysznic i kładę się spać… sam… Asia wyjechała. Nie mogę się do Niej przytulić, objąć, pocałować… Zrezygnowany i smutny zasypiam.

Po krótkim śnie budzę się zlany potem, z spierzchłymi wargami, suchym gardłem i wyraźnym smakiem wódki w ustach! Boże, co ja zrobiłem! Po tylu latach! Nie,to niemożliwe, nie mogłem tak zawieść siebie i bliskich! Nie! Nie mogłem tego zrobić Asi! Dlaczego?! Jak to się stało, że się napiłem?! I znów ten smak w ustach i ból głowy, Boże jak mi niedobrze, mdli mnie i te skurcze w żołądku! Muszę się napić! Szukam ręką znajomego krztałtu… nie ma butelki przy łóżku! Muszę wstać, poszukać… o kurcze, jak kręci mi sięw głowie… W końcu znajduję, stoi troszkę dalej, musiałem ją odstawić, żeby się nie wylała. Drżącymi rękoma odkręcam nakrętkę i piję… Pierwszy łyk tylko drażni… drugi, potem trzeci…


Opcje

Info

Odpowiedz

Musisz być zalogowany aby komentować





Zarejestruj się






Zarejestruj się